Rozmiar: 37,8 kB

O  f  i  c  j  a  l  n  a     s  t  r  o  n  a     Z  S  P  i  G     w     O  l  s  z  y  n  a  c  h

MENU

| Dodaj do ulubionych |  Ustaw stronę startową | Wyszukaj | Napisz |

Warto zajrzeć

   Strona główna
   Historia
   Patron szkoły
   Nauczyciele
   Klasy
   Samorząd Ucz.
   EurOlszyny
   UKS
   "Olszynianie"
   Strony uczniów
   Podział godzin
   Podręczniki
   Galerie
   Olszyny


Jesteś:

gościem na
naszej stronie.


     Strona
     znajduje się
     na serwerze:





Szukaj w sieci Szukaj w: zspig_olszyny

Patron szkoły: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6

"Dał przykład wierności Rzeczypospolitej
                      i przysiędze żołnierskiej".


7. Po wojnie na emigracji
Po zakończeniu działań wojennych 1 Dywizja Pancerna pełniła służbę okupacyjną Niemiec do 1947 r.

Władze brytyjskie, wiedząc, że na terenie Trzeciej Rzeszy znajduje się wiele tysięcy Polaków, byłych więźniów obozów koncentracyjnych, jeńców wojennych i  wywiezionych na roboty, oddały dywizji miasto Haren nad rzeką Ems, w  północnej Fryzji. Wysiedlono zeń wszystkich mieszkańców, zmieniono nazwę na Maczków i  przez dwa lata, pod opieką dywizji, rządziła nim polska administracja, prowadząca szkoły podstawowe i średnie, teatr, wydawnictwa, pisma. Była to niewielka, ale czysto polska enklawa na terenie pokonanego kraju.
Generał Klemens Rudnicki pisał po latach:

"Sławny Maczków z ulicami o nazwach lwowskich promieniował przez dwa lata na całe Niemcy polską kulturą, szkolnictwem, opieką nad młodzieżą."
Od dnia 20 maja 1945 r. dywizją dowodził gen. Klemens Rudnicki, a  generał S.  Maczek przeszedł do Wielkiej Brytanii na dowództwo I Korpusu.

Edward Rożek:

"Natychmiast po zakończeniu wojny gen. Władysław Anders jako wódz naczelny przeniósł Maczka do Szkocji na stanowisko dowódcy korpusu, który istniał tylko na papierze i mianował oddanego sobie pułkownika Rudnickiego z kampanii włoskiej na szefa dywizji stworzonej przez Maczka, jednocześnie awansując Rudnickiego na generała. Mianując swego pułkownika na miejsce generała, Anders pominął i zignorował generała brygady Kazimierza Glabisza, zastępcę Maczka i trzech wybitnych pułkowników dyplomowanych dywizji: Tadeusza Majewskiego, dowódcę 10 Brygady Pancernej; Franciszka Skibińskiego, dowódcę 3 Brygady Piechoty i B. A. Noela, dowódcę Brygady Artylerii. Ta decyzja Andersa praktycznie zakończyła karierę legendarnego generała Maczka."
Wspomniany wcześniej generał Marian Kukiel w artykule o Sikorskim i  Andersie ("Dziennik Polski" z 10 lipca 1971 r.) z przykrością stwierdził, że:
"Nigdy też po latach, gdy składało się hołd bohaterskiej przeszłości naszych sił zbrojnych, (Anders - przyp. autora) nie znajdował w sercu i mowie miejsca dla Pierwszej Pancernej i jej heroicznej epopei - od Falaise do Wilhelmshaven - wszystkie triumfy miało symbolizować Monte Cassino. I lotnictwo, i  marynarka były tym objęte. Więc gen. Maczek, noszony na rękach przez Francuzów, Belgów, a zwłaszcza Holendrów, przestał bywać w Londynie. Zgodził się z tym, że go tam nie ma."
Po konferencji w Poczdamie latem 1945 roku zarówno rząd brytyjski jak i  amerykański nawiązały dyplomatyczne stosunki z komunistycznym rządem w  Warszawie. Brytyjski rząd wywierał naciski na polskich żołnierzy i oficerów, przynaglając ich do powrotu do kraju. Jednak wbrew oficjalnym deklaracjom rządowym o "życzliwych komunistach" w Polsce niewielu zdecydowało się na powrót. Na tych, którzy się na to zdecydowali, czekały represje i więzienia.

Generał Stanisław Maczek zdawał sobie sprawę, co może go spotkać w  powojennej komunistycznej Polsce. Zdecydował się osiedlić w Edynburgu, gdzie wraz z rodziną zamieszkał w bardzo skromnym domu w robotniczej dzielnicy. O  jego osiągnięciach na polach bitewnych zapomniano - o choćby minimalnym wynagrodzeniu od aliantów nie było mowy. Pracując fizycznie utrzymywał rodzinę, wiele czasu poświęcając młodszej córce, wymagającej od urodzenia ciągłej opieki.
Wszyscy znający go Polacy i Szkoci podziwiali odwagę i hart ducha, z jakim generał Maczek przyjmował okrutny los.

26 września 1946 r. komunistyczny rząd "pozbawił" polskiego obywatelstwa gen. S. Maczka oraz 70 innych oficerów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Po latach generał w jednym z wywiadów powiedział:

"Nie chcę rozdrapywać ran, opowiadać o tym błazeńskim cyrku z  zabieraniem nam obywatelstwa polskiego. Najpierw przychodzili jedni, żeby poinformować o zabraniu mi obywatelstwa polskiego, potem drudzy, żeby to potwierdzić, a po latach następni, że przepraszają i wszystko przywracają. Dlatego nie wpuszczałem do domu takich kurierów ani nie przyjmowałem do wiadomości absurdów. Kto ma prawo zabrać mi miano Polaka?"

Odbierający gen. Maczkowi polskie obywatelstwo chcieli zabić jego legendę. Nigdy im się to nie udało.
O nim i jego żołnierzach do dziś nie zapomnieli wdzięczni Belgowie, Holendrzy, Francuzi, którym polscy pancerniacy przynieśli wolność.
Generał był odznaczany, nadawano mu honorowe obywatelstwa wielu miast.
W Polsce stało się to możliwe dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych. Za kampanię 1939 r. w Polsce Stanisław Maczek został uhonorowany krzyżem złotym Orderu Wojennego Virtuti Militari kl. IV.

Sojusznicy i ci, którym przyniósł wolność odznaczyli go:

- belgijskim - Grand Officier de l' Ordre de la Couronne avec palme, Croix de Guerre 1940 avec palme;
- brytyjskim - Order of the Bath, Distinguished Service Order;
- holenderskim - Orde van Oranje Nassau kl. III;
- francuskim - Medaille Commemorative Francaise de la guerre 1939-45 avec barette "France", Croix de Guerre avec palme, Legion d'Honneur.


<= Gen. Maczek dekorowany w Paryżu

Uroczystość dekoracji Legią Honorową 26  lutego 1945 r. w Paryżu nabrała cech niezwykłych przede wszystkim ze względu na miejsce.

Odstąpiono od tradycyjnego "Place des Invalides" i dekoracji dokonał szef Sztabu Głównego, gen. Juin pod Łukiem Triumfalnym na Place de l'Etoile przed frontem batalionu honorowego Garde Nationale i w obecności tłumów mieszkańców.

"Był to więcej niż gest w stosunku do dywizji pancernej - był to bez wątpienia gest w stosunku do Polski. Nie wiem, czy nie podkreślało to jeszcze więcej tragizmu naszej sytuacji po Jałcie, jako rycerski gest francuski w  stosunku do zdradzonych aliantów. Dla nas wszystkich, którzyśmy przeszli wrzesień 1939 r. w Polsce, a potem po opuszczeniu granic Rzplitej podjęli walkę o własną broń i własne wojsko we Francji, którzyśmy nie zapomnieli tego pobłażliwego traktowania nas wtedy z  góry, jako ubogich krewnych, którzy, zdawało im się wtedy, dali się tak łatwo i  prędko pobić - był to rewanż w wielkim stylu. (...) A historia znowu patrzała na nas z  Łuku Triumfalnego - z nazw polskich bitew umieszczonych na nim."

Gen. Maczek po dekoracji
- rys. M. Walentynowicza =>

Przez wiele lat gen. Maczek był kanclerzem Kapituły Orderu Virtuti Militari (do 1972 r.), był również jednym z kilku pierwszych kawalerów reaktywowanego (w  1992 r.) Orderu Orła Białego - najwyższego polskiego wyróżnienia honorowego.

Stanisław Maczek, sadząc ze zdjęć z okresu II wojny był człowiekiem, który lubił się śmiać. Uśmiech ten jakby kontrastował z  tą zwalistą, potężną postacią w  skórzanej kurtce. Musiał być życiowym optymistą, inaczej nie zrealizowałby swego marzenia o  pancernej dywizji. Miał i  dowodził świetnie. Pancerni gen. Maczka szli zawsze szlakiem zwycięstwa. Walczyli z Niemcami, wyzwalali miasta starając się ich nie niszczyć, za co zdobyli sobie wdzięczność tysięcy ludzi. Przeszli szlak na którym do dziś pozostały pamiątkowe tablice, pomniki. Pozostały też groby żołnierskie, dokładnie wyznaczające marszrutę 1 Dywizji.

<= Cmentarz polski w Urville-Langannerie

Generał marzył o powrocie do Polski od dnia przekroczenia granicy z Węgrami. Marzył, ale realia polityczne spowodowały, że do kraju nie powrócił.
Zamieszkał w Szkocji, tam gdzie formował polską dywizję pancerną. Brał udział w działalności kombatanckiej i  społecznej, unikał raczej angażowania się w  politykę.

Generał przerwał swoje milczenie gdy w 1981 roku komuniści wprowadzili w  Polsce stan wojenny i rozpoczęli aresztowania działaczy opozycji. Zaapelował do polskiej armii, aby nie strzelała do robotników. Jego apel był rozpowszechniony w całej Polsce.

- To co spotkało jednak Generała zaraz po wojnie jest skandalem. Anglicy, którzy oddali Polskę w Jałcie Stalinowi, pozostawili Maczka z nieuleczalnie chorą córką bez środków do życia. Znalazł pracę u swego przedsiębiorczego dywizyjnego szofera, który prowadził restaurację. Generał Maczek pracował tam jako barman. Swemu dowódcy pomagali jak tylko mogli podwładni. On sam jednak nigdy o nic nie prosił. Gdy sprawa stała się głośna, rząd holenderski postanowił wypłacać Maczkowi generalską emeryturę - stwierdzają dzisiaj żołnierze 1 Dywizji Pancernej.
Gdy wiele lat później premier Rakowski zaprosił Generała Maczka do Polski - ten odmówił.
"(...) Maczek nigdy by się nie zgodził na najmniejszy krok, który by miał uwiarygodniać władzę komunistów w Polsce. Żołnierze 1  Dywizji Pancernej walczyli o wolną i niepodległą Polskę, a taka po 1945 r. nie powstała" - stwierdził Józef Łysakowski, żołnierz batalionu strzelców podhalańskich 1 Dywizji Pancernej.

Naród polski nigdy jednak nie zapomniał o żyjącym w dalekim Edynburgu Generale.
W Watykanie spotkał się z Prymasem Tysiąclecia ks. kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Obaj przeprowadzili serdeczną rozmowę. Prymas przekazał wyrazy uznania, jakim cieszy się Generał w społeczeństwie.
Podczas swych pielgrzymek do krajów Beneluksu Ojciec Święty nawiązywał w  swych homiliach do walk 1 Dywizji. Podczas wizyty w Szkocji w maju 1982 r. Stanisław Maczek został przyjęty przez papieża. Wspólne zdjęcie tych dwóch wielkich Polaków wisiało w domu państwa Maczków na honorowym miejscu.

W jednym z wywiadów generał Maczek powiedział:

" - Nie zapytam o mój Lwów, ani o Stanisławów żony, bo pan nie mógł poznać tych miast, ale niech pan opowie: jaki jest dzisiaj Tarnów, jaka Częstochowa, jakie jest Zakopane? Czy Tatry stoją, jak stały? Jaka jest Warszawa? Pytam, bo moje myśli stale są w  Polsce."
Przez kilka ostatnich lat swego życia Stanisław Maczek przebywał pod stałym nadzorem lekarzy.

Generał Maczek zmarł w Edynburgu 11 grudnia 1994 r. o godz. 6.30 rano w wieku 102 lat. Spoczął, zgodnie ze swym życzeniem, obok swoich podwładnych - 200 oficerów i żołnierzy 1 Dywizji, którzy zginęli oswobadzając Bredę w październiku 1944 r. spod okupacji hitlerowskiej. Pochowany został na Polskim Cmentarzu Wojskowym w  mieście, którego - podobnie jak Gandawy - był honorowym obywatelem.


Pogrzeb gen. S. Maczka

Pogrzeb poprzedziła uroczysta msza żałobna w głównym kościele Bredy - Grote Kerk. Zmarłego żegnał m.in. jego syn prof. Andrzej Maczek. Przybyli dawni towarzysze broni Generała z Belgii, Francji, Holandii, Polski i W. Brytanii, w tym Witold Deimel, prezes światowego Związku Kół 1 Dywizji.
Żegnając gen. Maczka przypominano kilkakrotnie to, co powiedział w czasie walk we Francji latem 1944 r.: "Żołnierz polski może bić się o wolność wszystkich narodów - umiera tylko dla Polski."
Stojący na czele delegacji polskiej szef Kancelarii Prezydenta RP odczytał posłanie Lecha Wałęsy do uczestników uroczystości.
"Świętej pamięci gen. Maczek nie lubił wielkich słów. Wielkie były Jego czyny. Wielka była Jego wiara, prawość i waleczność - napisał prezydent Wałęsa. - Nigdy nie zabiegał o poklask i zaszczyty. Słuchał tylko własnego sumienia i przełożonych."
Holandia żegnała generała z wielkimi honorami. Tutejsza prasa zamieściła wiele nekrologów i artykułów wspomnieniowych o zmarłym. W dzień pogrzebu dziennik "De Volkskrant" przypomniał, że "wyzwoliciel Bredy walczył zawsze po rycersku". Jak powiedział w czasie mszy żałobnej burmistrz Bredy Ed Nijpels, mieszkańcy wyzwalanych miast są do dziś wdzięczni Generałowi, że zawsze zalecał swoim żołnierzom troskę o oswobadzaną ludność cywilną i zabytki.
W uroczystościach pogrzebowych wzięły udział liczne osobistości z Holandii i Polski. Królową Holandii Beatrix reprezentował jej osobisty przedstawiciel wiceadmirał C. van Brainich van Brainich Felth. Przybyli minister obrony Joris Voorhoeve i szef sztabu gen. H. van den Breemen. W składzie delegacji znalazł się też Ryszard Kaczorowski, były prezydent RP. Obecni byli ambasadorzy Belgii i W. Brytanii w Hadze oraz zastępca naczelnego dowódcy sił NATO w Europie gen. Jeremy MacKenzie. Z Polski, prócz ministra Ziółkowskiego, przybyli m.in. marszałek Senatu Adam Struzik, szef Sztabu Generalnego WP gen. Tadeusz Wilecki, posłowie Leszek Moczulski (Komisja Łączności z Polakami za Granicą) i Janusz Onyszkiewicz (Komisja Obrony Narodowej).
Generała Maczka żegnała też Orkiestra i Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego, która oddała salwę honorową w czasie uroczystości na cmentarzu. Byli również przedstawiciele 11 Dywizji Kawalerii Pancernej im. Jana III Sobieskiego, kontynuującej tradycje 1 Dywizji generała Maczka.

O Stanisławie Maczku tak mówili jego podkomendni: "On już za życia był legendą. Dbał o nas, był wymagający ale sprawiedliwy. Traktowaliśmy go jak ojca. Tak to odbierali żołnierze i oficerowie. Cieszył się dużym szacunkiem mieszkańców miast, które 1 Dywizja Pancerna wyzwoliła. To była kryształowa postać" - powiedział wspomniany wcześniej J. Łysakowski.
"Generał krępy, niedużego wzrostu, miał umysł Napoleona. Dziś śmiało można powiedzieć, że był największym dowódcą wojsk polskich XX wieku. Nie przegrał żadnej ze swoich bitew - mówi Józef Gutowski, st. sierżant II pułku pancernego 1 Dywizji Pancernej. - Generał był niczym nasz ojciec. Kochał żołnierzy. Spał pod czołgiem jak każdy z nas. Wszyscy uwielbialiśmy go m.in. za to, że wprowadził świadomą dyscyplinę. Zawsze można się było do niego zwrócić nawet z błahym problemem. Był wspaniałym człowiekiem. Miał serce dla żołnierzy."                                            (end)


     Dla nauczycieli

    MEiN
    Kuratorium ośw.
    OKE
    Profesor - serwis
    Literka - serwis
    UE - serwis
    Oświata
    Dzienniki Ustaw
    Porady prawne
    Prawo oświatowe
    Karta Nauczyciela
    Gimnazjum www
    Interklasa
    Eduseek
    Słowniki online

    Dla uczniów

    PWN
    Wikipedia
    Prawa dziecka
    Dla nastolatków
    Pomoce 1
    Pomoce 2
    Pomoce 3
    Dla nastolatek

Powrót do strony głównej
1. Lata szkolne i młodość | | 2. Wojna z bolszewikami i dwudziestolecie |
3. Kampania wrześniowa | 4. Kampania francuska 1940 |
5. Tworzenie 1 Dywizji Pancernej | 6. Kampania 1944 - 1945
© 2005 rm